Moje książkowe must have

Ten wpis jest zupełnie subiektywny i dotyczy książek, które w ostatnim czasie wywarły na mnie największe wrażenie.  Będzie początkiem serii  składającej się z kilku części, ponieważ mój bakcyl czytelniczy jest dobrze i regularnie odżywiany 🙂

  • „Biegnąca z wilkami ” Clarisa Pinkola Estes

Moim zdaniem tą książkę powinna przeczytać każda kobieta, nawet więcej…powinni ją zalecać w szkole…albo na receptę :).  Nie jest to łatwa lektura, raczej należy ją sobie dawkować, analizować i przekładać na swoją konkretną sytuację i doświadczenia.  Sądzę, że łatwiejsza w odbiorze będzie dla osoby, która ma już bagaż życiowych doświadczeń, ale może się mylę i młodej, niedoświadczonej kobiecie otworzy oczy na wiele spraw wcześniej. Mi osobiście pomogła zrozumieć siebie bardziej , dlatego wrócę do tej lektury jeszcze nie raz, zwłaszcza, że :

” społeczeństwo usiłuje nas „cywilizować” i wtłoczyć w sztywne role, które zagłuszają głębokie, życiodajne przesłanie naszych dusz”.

  • „O ziołach  i zwierzętach”Simona Kossak

Jeżeli tak jak ja jesteś miłośniczką roślin i zwierząt, jeśli fascynuje Cię moc tkwiąca w roślinach, ich właściwości i znane od wieków działania, ta książka jest idealna dla Ciebie. W przeciwieństwie do poprzedniej pozycji ( „Saga Puszczy Białowieskiej”)  nie jest tak przeładowana informacjami typowo biologicznymi. Opisy zawierają oczywiście informacje nt działania, wykorzystania roślin w leczeniu, ale również to co ja najbardziej lubię – nawiązanie do wierzeń i  historii. Pisana lekko i z humorem, a wszystko okraszone pięknymi rycinami.

  • „Wilk zwany Romeo” Nick Jans

Jestem absolutnie zakochana w tej hitorii. To chyba najpiękniej napisana książka o przyrodzie jaką czytałam kiedykolwiek. Wszelkie opisy przytaczają, że jest to opowieść o przyjaźni między człowiekiem, a dzikim zwierzęciem, niestety…nic takiego nie istnieje … niestety na niekorzyść tego drugiego.

„Albowiem człowiek nie powinien oceniać zwierzęcia. W świecie starszym i bardziej kompletnym niż nasze żyją gotowe i kompletne, obdarzone doskonalszymi zmysłami, które my straciliśmy, albo których nigdy nie mieliśmy, żyją wśród głosów, których nigdy nie usłyszymy. Nie są braćmi , nie są sługami, to inne narody połączone sieciami życia i czasu”.

  • „Sputnik Sweethart” i „Mężczyźni bez kobiet” Haruki Murakami

Wymieniłam tylko te dwie, ale każda książka tego autora jest zjawiskiem. To jak ten Japończyk pisze o miłości, o samotności…każdego jego opowiadanie jest pełne magii, nostalgii, fantazji, wzrusza i porusza…

„Kiedy jej serce się poruszy, pociąga za sobą moje. Jak dwie łódki związane liną. Nawet gdyby chciało się je rozdzielić, nie ma takiego noża, który by ją przeciął.

Był połączony z niewłaściwą łódką”

Mam nadzieję, że Was zachęciłam do sięgnięcia przynajmniej po jedną z wymienionych książek. Jeśli macie pytania piszcie.

 

An

5 odpowiedzi do “Moje książkowe must have”

  1. Nie znam, ale jak skończę swoje Must Have, to chętnie poczytam 🙂 ostatnio skończyłam Pragnienie Flanagana, polecam! Obecnie czytam Muzę Jessie Burton. ❤

  2. Biegnąca z Wilkami prZeczytana nie jeden raz. Całym sercem również polecam.

  3. Tego typu posty u Ciebie to dodatkowy atut. Przynajmniej dla mnie, osoby uzależnionej od książek. Zgadzam się z Tobą w 100%, co do Murakamiego. Jest coś niezwykle pociągającego, słodko-smutnego i magicznego w jego książkach. Polecam Ci obejrzeć filmy, nakręcone na podstawie jego prac: „Tony Takita”, „Na południe od granicy”, „Wszystkie boże dzieci tańczą”, „Norwegian wood”. Może Ci się spodobają, choć nie są książkami 😊
    „Biegnącą z wilkami” mam w moich planach czytelniczych.
    Ja właśnie skończyłam „Historię pszczół”, która okazała się być naprawdę dobrą książką.

Możliwość komentowania jest wyłączona.