Książkowe trzęsienia ziemi

  1. „Warsztaty umierania” Katarzyna Boni

Wstrząsająca lektura, która pozostawia ślad w głowie na bardzo długo. Jak to jest żyć w kraju ciągle zagrożonym kataklizmem, jak to jest żyć i patrzeć ,jak przez kilka pokoleń, traci się w wyniku kataklizmu kolejnych członków rodziny, wreszcie jak żyć w kraju skażonym radioaktywnie, kiedy nie ma gdzie uciec.  Czy zakładać rodziny, czy rodzić dzieci, wreszcie czy żywić się plonami skażonej ziemi, pić wodę z rzek… książka porusza też bardzo uniwersalny temat,  u nas mało popularny.  Jak sobie radzić z żałobą, jak pogodzić się ze śmiercią bliskiej osoby, których szczątków nawet nie odnaleziono.

 

” Na wzgórzu, w ogrodzie różanym, stoi biła budka telefoniczna. Z przeszklonych ścian roztacza się widok na morze. W środku klasyczny czarny telefon z tarczą numerową. Jego przewód kołysze się na wietrze.

Kaze no denwa – wietrzny telefon.(…) Każdy może przyjść porozmawiać z tymi, których mu brakuje.

Goście wchodzą do środka pojedynczo. Podnoszą do ucha słuchawkę. Opierają się o ścianę. Pochylają głowy. Może opowiadają  o sobie. A może tylko zadają pytania. Na rozmowie niesionej wiatrem spędzają długie minuty.

Kto wierzy w to, że w niepodłączonym telefonie nic nie słychać, ten nic nie usłyszy.

A ten kto posłucha bardzo uważnie, może usłyszy odpowiedź. (…)

W książce rozłożonej obok telefonu zostawili notatki. Ktoś napisał : ” Wreszcie powiedziałem >do widzenia<„.

Edit: od napisania szkicu tej notatki minęło wiele miesięcy, ostatecznie stwierdziłam, że nic nie dopiszę do tej listy (niestety).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *