Pokój nastolatki

Był pokój chłopaka, to zaświerzbiały mnie paluchy, żeby coś pogmerać w pokoju nastolatki ;). Z nastolatkami trzeba ostrożnie, jak z bombą. Najpierw był entuzjazm, potem nie było :D, teraz znowu jest !

Zamarzyło się nam ( tej wersji się trzymajmy) łóżko vintage, z pięknym, rzeźbionym wezgłowiem. Od pomysłu do realizacji – 10 minut ;p

 

Miałam szczęście i udało mi się kupić tanio łóżko dębowe w bardzo dobrym stanie. Jedyny problem polegał na tym, że trzeba było dociąć deski na dno, żeby było na czym położyć materac. Jednak jak to bywa w życiu, materac też nie do końca pasował, a i łóżko było wygodne, no i ma schowki.

Tak to wyglądało przed:

(raczej słabo widać samo łóżko)

w trakcie…

jak widać dokręciliśmy wezgłowia do istniejącego łóżka, resztę załatwiło prześcieradło z lambrekinem .

Zamieniłam też lampę na miedzianą „bombkę” od BriTop Ligting, widzieliście ją już u nas. Do tej pory wisiała tu papierowa lampa z ikei , taki podsufitowy klosz.

Mili zachwycona nowym wystrojem, do pełni szczęścia brakuje nam tylko  lnianej, brudnoróżowej pościeli.

Co sądzicie o tych zmianach? Mam jeszcze zagwozdkę teraz z szafą, mamy taką prostą szafę zrobioną z sosnowych szafek z ikea. Lubię jej prostotę i to, że mieści dosłownie wszystko!

Zastanawiamy się nad jej przemalowaniem.  Na razie stanęło na czarnej ( nie jestem przekonana do drugiej, dużej, czarnej powierzchni w tym pokoju). Wiem jednak, że i tak wkrótce żółtość sosny zacznie mi przeszkadzać.

Myślałam też o bieli i wielkich jak cukiery, okrągłych gałkach od „Regałki”, gdyby tak je nieregularnie rozrzucić na białej powierzchni??? nie za dużo będzie się działo??

 

Doradzicie coś?

An

 

Dziewczyna z charakterem różu się nie boi

Tym wpisem rozpoczynam przygodę z blogowaniem w nowym zupełnie miejscu. Mam nadzieję, że spodoba Wam się taka odsłona , od teraz Anita się nudzi . pl (dajcie znać w komentarzach jakie wrażenia).

Bardzo spontanicznie nastąpiła metamorfoza pokoju nastolatki,  chodziła mi po głowie od momentu zamiany pokoi ( wcześniej to była nasza sypialnia).

Metamorfozę można  w skrócie określić zdaniem : ” jeśli nie chce ci się ciągle patrzeć na bałagan, to go ukryj”.
Potrzebny był więc pojemny mebel w którym można było ukryć bogate życie nastolatki, wszystkie „przyda się” i milion innych drobiazgów. Mebel miał być z założenia prosty w formie, nie powalająco drogi i uwzględniać pewne dziewczyńskie „chciejstwa” w tym przypadku kolor różowy :

Czytaj dalej Dziewczyna z charakterem różu się nie boi